Oficjalny portal Urzędu Gminy w Bytowie

Aktualności

Powiększ tekst Zmniejsz tekst ‹‹ powrót Drukuj

Kosmiczny mecz KS Canicuły

25 października 2016
W 9. kolejce Pomorskiej III Ligi Kobiet nasz zespół zmierzył się w Luzinie ze spadkowiczem z 2 ligi. Mecz zakończył się podziałem punktów. Początek meczu należał do drużyny gospodarzy, która stworzyła dwie groźne sytuację. Potem spotkanie się wyrównało i gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska.

Pierwsza połowa zakończyła się bez goli. W 43 min. KTS-K uzyskało prowadzenie. Zawodniczki z Luzina miały jeszcze dwie okazję do podwyższenia wyniku. W kolejnych minutach to nasza drużyna zaczęła przejmować inicjatywę. Niestety wiele naszych akcji było zatrzymywanych nieprawidłowo, na co nie reagował sędzia, który w drugiej połowie przestał panować nad tym co działo się na boisku, dopuszczając do ostrej gry z obu stron. Po podaniu Pauliny Lublewskiej, Justyna Siwik minęła bramkarkę z Luzina, ale piłka po jej strzale trafiła w słupek. W 75 min. po rzucie wolnym Pauliny Lublewskiej zabrakło centymetrów do tego, by Wioleta Borsuk lub Patrycja Przybylska umieściły piłkę w siatce gospodyń. W 79 min. Paulina Lublewska zagrała piłkę na prawą stronę na „wolne” pole, a zamykająca akcje Patrycja Przybylska z dość ostrego kąta, strzałem nie do obrony, doprowadziła do remisu. Sędzia doliczył 4 min. do regulaminowego czasu, ale żadna z drużyn nie zdołała strzelić zwycięskiej bramki.

- Typowy mecz walki, gdzie obie strony nie odpuszczały. Tym  razem zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, z dobrą asekuracją i poświęceniem. Słabiej zagraliśmy w ataku, mimo to zdołaliśmy w końcówce stworzyć sytuacje i wyrównać. Kolejny raz otrzymujemy kartki z powodu błędów sędziego. Nasze zawodniczki są trzymane w chwycie zapaśniczym, by nie mogły dojść do piłki, a sędzia nie reaguje. Dopiero kiedy nasze zawodniczki protestują lub próbują wydostać się z tego objęcia ”sympatii”, sędzia gwiżdże, daje żółtą kartkę dla nas i rzut wolny dla rywalek, gdzie powinno być odwrotnie.

KTS-K Luzino – CANICUŁA 1:1 (0:0)

Bramka: Patrycja Przybylska 79

CANICUŁA: Marta Gierszewska – Karolina Rużyła, Patrycja Przybylska, Marta Pawęska, Monika Kropidłowska, Paulina Kapeluch, Aleksandra Kozłowska, Patrycja Zander (54 Adriana Moskwińska), Paulina Lublewska, Justyna Siwik, Wioleta Borsuk (76 Oliwia Stawska).

 

16 października nasz zespół po dramatycznym meczu pełnym emocji i zwrotów akcji uległ Checzy Gdynia 8:9 (5:4). Wynik kosmiczny nie zdarzający się już nawet w hokeju czy futsalu. Na pewno taki wynik przejdzie do historii. Po 4 min. nasz zespół prowadził 2:0, ale już po 14 min. było 2:2. Do przerwy prowadziliśmy 5:4, niestety tuż po przerwie kolejne fatalne błędy w obronie sprawiły, że rywalki strzeliły trzy gole z rzędu i musieliśmy „gonić” wynik. Mimo ambitnej gry do końca i dalszej „wymiany ciosów” nie udało nam się doprowadzić do remisu. Mecz był na pewno bardzo emocjonujący dla oglądających, bo ilością goli można by obdzielić jedną całą kolejkę spotkań. Obie drużyny postawiły zdecydowanie na atak.

- Jeśli chodzi o skuteczność to obie drużyny zagrały na maxa, wykorzystały praktycznie 90% swoich sytuacji w meczu. Gorzej niestety jeśli chodzi o obronę i bramkarki, które wykorzystały już chyba limit błędów na tą rundę. Wynik remisowy byłby najbardziej sprawiedliwy po takim przebiegu meczu, niestety to Checz strzeliła jedną bramkę więcej i wyjechała z Bytowa z kompletem punktów- powiedział trener Rafał Łuczak.

- Postawiliśmy w tym meczu na atak i nie zawiodła skuteczność całej formacji ofensywnej. Zawodniczki z linii pomocy podzieliły się sprawiedliwie bramkami, pokonując dwa razy bramkarkę gospodarzy. Nie zawiedliśmy w ataku, lecz obrona miała większe problemu. Strata dwóch goli po rzutach wolnych i dwóch po rzutach rożnych oraz błędy w kryciu sprawiły, że cały czas wynik zmieniał się na różne strony. Nie pamiętam takiego meczu, w którym w 52 minucie mamy wynik 7:7. Strzeliliśmy jedną bramkę więcej i wracamy z trzema punktami. Jeżeli mecz potrwałby kilka minut dłużej na pewno wpadły by kolejne bramki dla obu drużyn. Arcyciekawy mecz, gdzie wynik był sprawą otwartą do ostatnich sekund spotkania. Wynik 8-9 na pewno zostanie zapamiętany na lata, gdyż nie często oglądamy tyle goli w meczu- powiedział trener Checzy Tomasz Myszewski.

CANICUŁA – CHECZ Gdynia 8:9 (5:4)

Bramki: Patrycja Zander 2, Justyna Siwik 4, 37, Paulina Lublewska 25, 33, 55, 57, 79.

CANICUŁA: Monika Łoś – Weronika Bloch, Karolina Rużyła, Patrycja Przybylska (79 Oliwia Stawska), Monika Kropidłowska, Katarzyna Małek (58 Wioleta Borsuk), Paulina Kapeluch (74 Karolina Zbrzeźniak), Aleksandra Kozłowska, Paulina Lublewska, Patrycja Zander, Justyna Siwik.


Liczba odwiedzin: 284
Eksportuj do PDF
Eksportuj do XML
Do góry



Nimfa Kompleks Basenowo-RekreacyjnyMUZEUM ZACHODNIOKASZUBSKIE W BYTOWIEBiblioteka Miejska w BytowieStrategia Rozwoju Województwa Pomorskiego 2020Lokalna Grupa Działania Partnerstwo Dorzecze SłupiWyślij pocztówkęPUP BytówStarostwo Powiatu BytowskiegoWodociągi noweRLGRBIZNES.GOVBPPGrobonetWojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

Stopka

Przejdź do: Facebook
Przejdź do: Pozyskane dotacje
Zamknij